parallax background

Świat w obiektywie Maksa, czyli przedszkolak fotografuje magiczne Karłowice

Jak oszczędzić na wycieczce do Wrocławia? Komunikacja, muzea, noclegi, jedzenie…
5 września 2017
Co może wydarzyć się jeśli dasz 4-latkowi aparat do ręki? Otóż, mogą wydarzyć się 3 rzeczy. Pierwsza - upuści aparat, który rozbije się na małe kawałki, których nawet najlepszy serwis nie będzie w stanie poskładać. Druga - będzie pstrykał jak szalony, w efekcie czego powstanie jakieś 500 identycznie rozmazanych zdjęć nie reprezentujących sobą absolutnie żadnej wartości. Trzecia - zacznie rozglądać się dookoła, szukać rzeczy, które mu się podobają lub wydają ciekawe i... robić im zdjęcia. To właśnie przytrafiło mi się podczas wieczornego spaceru z Maksem.


Przedszkolak fotografuje zupełnie inaczej niż dorosły. Perspektywa jest odmienna - w końcu taki mały człowiek mierzy niewiele ponad metr wzrostu. Koordynacja ruchów, chwyt aparatu nie są jeszcze tak zdecydowane jak u dużego fotografa. Poza tym dużo więcej w tym spontaniczności, naturalności i intuicji.

Owszem, Maks z całej tej radości, że wreszcie, po tych wszystkich latach (w zawrotnej liczbie 4) po drugiej stronie obiektywu dostał puszkę do ręki, pstrykał dookoła jak szalony, ale powiedziałam mu, żeby trochę zwolnił, skupił się na tym co nas otacza, wyszukiwał to co go interesuje, pozwolił obiektywowi złapać ostrość i dopiero naciskał spust migawki. Spodobało mu się. Czasem zerkając na podgląd zrobionych zdjęć zwracał uwagę, że jest za ciemno albo za jasno. Pomagałam z ustawianiem ekspozycji, bo na jego samodzielną zabawę w tryb manualny przyjdzie jeszcze czas (na przykład wtedy, kiedy wreszcie nauczy się odróżniać liczby... dziś 9 i 6 to dla niego nadal jedno i to samo). Niemniej jednak zabawa była przednia, jego duma, że robi coś z niczego (bo przecież malowanie światłem jest dla dziecka abstrakcyjne i bardzo niematerialne) była bezcenna.

Oczywiście nie są to żadne wielkie dzieła sztuki w rozumieniu standardów fotografii, ale dla mnie - jako fotografki i mamy - to coś wspaniałego. Pokazało mi niezwykłą wrażliwość mojego dziecka na otaczający nas świat. Podczas robienia zdjęć komentował co konkretnie fotografuje i dlaczego mu się to podoba - zdziwiło mnie jak wiele zauważa szczegółów, na które ja nawet nie zwracam uwagi.

Na swoje barki wzięłam selekcję zdjęć (odpadły te konkretnie rozmazane - kilka takich się zdarzyło mimo, iż powtarzałam, że jak zrobi zdjęcie idąc lub szybko idąc to może się rozmazać na tych konkretnych czułościach i czasach naświetlania, które miał ustawione) oraz przepuszczenie ich przez mój klasycznie używany filtr (co by nadać im pierwiastek swojej twórczości). Niemniej jednak baza, zdjęcia wyjściowe są autorstwa Maksa i pomyślałam, że podzielę się nimi tutaj, na blogu. Na pamiątkę i na zachętę dla innych rodziców.

Nie bójcie się dzieciakom dać do rąk aparatu. 4-latek go nie zepsuje. Wystarczy tylko skrócić pasek do aparatu, solidnie zawiesić mu na szyi, wytłumaczyć gdzie patrzymy, co przyciskamy i czego lepiej nie ruszać. Jeśli im się spodoba - zawsze możecie pomyśleć o jakimś tańszym, wstrząsoodpornym sprzęcie specjalnie dla dziecka - ja rozważam takowy do uwzględnienia przez Mikołaja albo Gwiazdora :)
Zdjęcia mojego 4-letniego syna, choć dalekie od ideału - mają w sobie "to coś". Na pewno będziemy próbowali to powtarzać, a w swoim czasie porozmawiamy o kompozycji, naświetlaniu. To, czego uczyć dzieci nie trzeba - to łapanie momentu i związanego z nim ładunku emocjonalnego (a nawet krzaki niosą ze sobą jakiś ładunek emocjonalny). Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mają taką zdolność od urodzenia, a potem z dorastaniem ona zanika i trzeba odkrywać ją w sobie na nowo.

Jak podobają Wam się te zdjęcia? Czy pozwalacie używać aparatów swoim dzieciom? Fotografowanie sprawia im frajdę? Koniecznie dajcie znać w komentarzach i podzielcie się swoimi spostrzeżeniami! Jeśli zainteresował Was temat i chcecie zachęcić innych rodziców do fotograficznych eksperymentów z ich dziećmi (a przede wszystkim - do zaufania, że one też potrafią!) - koniecznie podeślijcie artykuł znajomym lub udostępnijcie go na facebooku. Dzięki!
.

2 Comments

  1. Rykoszetka napisał(a):

    Zupełnie inaczej wszystko wygląda z takiej perspektywy! Ale fajne migawki Maks uchwycił 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *